Witaj na blogu Maliliteraci!

Serdecznie witam na blogu Maliliteraci!       

Na tym blogu można czytać opowiadania z morałem oraz wiersze. Czytając je można          w jakiś sposób lepiej zrozumieć świat, bo jak mówił Jan Paweł II „Świat bez sztuki naraża się na to, że będzie światem zamkniętym na miłość„. Zachęcam do opinii na temat moich opowiadań i wierszy w formie komentarzy. Na pewno wykorzystam cenne rady                      i wskazówki. Możecie też polubić moje wpisy znakiem „Lubię to!”.                        Dodatkowo zachęcam do pisania maili z pytaniami związanymi z działalnością bloga na

adres harrypoter55555@interia.pl

(W nazwisku Potter specjalnie jest jedna litera t. Proszę więc przy wysyłaniu maili               o podawanie takiego adresu.)

Życzę miłego czytania!

TŁO-NA-BLOGA-1.jpg

 

 

Proszę o nie pozostawienie komentarzy pod tym wpisem.

Dziękuję!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Wystarczy

Wystarczy wyjść na ulicę,

aby zobaczyć ludzkie nieszczęście.

Wystarczy marzyć,

aby doznać niezwykłego.

Wystarczy posłać jeden uśmiech,

aby uratować czyjś żywot.

Wystarczy poświęcić komuś jedną chwilę,

aby uzdrowić chorą duszę.

Wystarczy kogoś pocieszyć,

aby obetrzeć jego twarz z łez.

Wystarczy spojrzeć na siebie,

aby dowiedzieć się szczerej prawdy.

Wystarczy napisać jeden rym,

aby stworzyć wielkie dzieło.

Wystarczy przeczytać książkę,

aby mieć wielki zasób wiedzy.

Wystarczy zmienić swoje poglądy,

aby dostrzec piękno świata.

Wystarczy zaprzyjaźnić się z kimś nowym,

aby zbudować kolejny most nad rzeką samotności.

Wystarczy zapamiętać jedną datę,

aby komuś radowało się serce.

Wystarczy przeczytać cienką książkę,

aby zetknąć się z nieoczywistym.

Wystarczy śmiać się,

aby rozweselić szary świat.

Wystarczy jedno spojrzenie,

aby rozwinąć skrzydła ciekawości.

Wystarczy żyć pełnią życia,

aby przekonać się, co to nierealność.

Wystarczy obejrzeć się za siebie,

aby zobaczyć ludzi takich samych.

Wystarczy jedna ważna decyzja,

aby coś radykalnie zmienić.

Wystarczy zatracić się w wyobraźni,

aby poznać zupełnie inny świat fantazji…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Los człowieka

Każdy z nas urodził się,

potem przeżył swe życie

tak jak chciał, po swojemu

bez niczyjej rady.

Potem umarł w zapomnieniu,

grób mu zrobili i leży tam

być może do dzisiaj.

 

 

Za swego życia nie słuchał nikogo,

bo chciał być samodzielny,

chciał rządzić całym swoim życiem.

I jak to się skończyło?

 

 

Dziś nad jego grobem

nikt nie stoi.

Leży tylko jedna róża,

którą pozostawiłem tam ostatnio.

Jedna mała lampka

płonąca iskierką nadziei.

Zapomnienie wtedy odchodzi.

Jednak pamięć powraca.

 

 

Cieszy się chyba ten człowiek,

że ktoś jeszcze o nim pamięta.

Dla mnie był on bohaterem.

Przeżył swe życie

tak jak chciał,

a nie tak jak mu ktoś powiedział.

 

 

Bo życie mamy tylko jedno.

Nie powtórzy się ono

ani nie cofnie o trzysta sześćdziesiąt stopni,

bądź sześćdziesiąt godzin.

Warto zadbać, aby to życie

było takie jak chcemy.

 

Czy dobre, czy złe

to już decyzja każdego z nas.

Ale warto podejmować decyzje

słuszne według nas,

które doprowadzą do tego,

że kiedy spokojnie pomrzemy,

będą o nas pamiętali.

 

 

I będzie leżała taka jedna

mała różyczka na

moim nagrobku.

I będzie płonęła ta

iskierka nadziei.

Zapomnienie odejdzie w kąt,

ciemność się rozjaśni,

a pamięć nigdy nie odejdzie.

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Co się u mnie dzieje, czyli parę informacji z mojej codzienności…

Witajcie!

Wybaczcie mi na początku moją długą nieobecność. Odpowiedź jest prosta: SZKOŁA. To przez poprawę ocen, konkursy, wyjazdy, ale rzecz jasna i pisanie. Przez cały ten czas starałem się czytać, czytać i czytać, żeby stworzyć kilka zwrotek. Następnie czytałem, poprawiałem i sprawdzałem. Jednak nastąpiło to dopiero po Świętach Bożego Narodzenia, gdyż wcześniej przechodziłem kryzys twórczy. Miałem poczucie ogromnej pustki pomysłów. Brakowało mi weny, natchnienia oraz…chęci. Wydawało mi się, że wszystko co piszę dla Was jest bezwartościowe. Myślałem, że poco mam pisać, skoro nikt tego nie czyta. Zapomniałem wtedy o Was-moich wiernych kochanych czytelnikach, którzy chętnie komentują i czytają moje utwory, za co dziękuję. Po Świętach postanowiłem wykorzystać moje trzy karty podarunkowe do Empiku. Pojechałem więc z zamiarem zakupienia tomików poezji, gdyż w mojej biblioteczce widniały same powieści, albumy itp. Nastawiłem się na Julię Hartwig (Kocham tę poetkę!!!) i moją ukochaną Wisławę Szymborską. Jednak…nie mieli w ogóle Julii Hartwig. Płakać mi się chciało…za to mam jechać do Empiku za niedługo. Może wtedy znajdę jej twórczość. Na szczęście Wisława była! Wybrałem sobie jej dwa tomiki z moimi ulubionymi wierszami:

Znalezione obrazy dla zapytania wystarczy

Znalezione obrazy dla zapytania miłość szczęśliwa i inne wiersze

Do tego zakupiłem znakomitą książkę „Oskar i pani Róża”(Oglądałem film, ale chciałem przeczytać książkę). I książkę o Powstaniu Warszawskim, która potrzebna mi jest do pisania powieści historycznej. Tak, historycznej. Opowiem więc troszkę o niej. Akcja ulokowana jest w latach 1939-1950. Opowiada o czwórce Polskich dzieci oraz jednego chłopca Żydowskiego. Ich życie zaburza wybuch II wojny światowej(O której mam teraz na historii, z czego się bardzo cieszę.). Czy uda im się odbudować zniszczoną stolicę Polski? Sam nie wiem, szczerze mówiąc, gdyż zawarte będą tam drastyczne momenty, przez które będą musiały przejść. Mówię Wam, ta historia jest dla mnie baaaardzo truuuudna. Ostatnio spisałem sobie listę moich powieści, które zamierzam kiedyś wydać. Jest ich na chwilę obecną 31. Sporo…do tego dojdą jeszcze tomiki wierszy. Dążę do tego, lecz nie wiem, czy mi się to uda. Jednak trzeba być dobrej myśli. 08.01 wróciłem z Tatr, a dokładniej z Białego Dunajca, gdzie porządnie wypocząłem i nabrałem weny na pisanie właśnie dzięki czytaniu Szymborskiej, która ciągle mnie zadziwia i daje wiele pomysłów do tworzenia. A teraz moment dla mnie niesamowicie ważny. Był to 10 październik ubiegłego roku. Pojechałem na koncert Ireny Santor! To było dla mnie coś niesamowitego                    i niezapomnianego. Jak widać marzenia się spełniają, na co jestem żywym dowodem. Do napisania!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Parę słów ode mnie z okazji I ROCZNICY BLOGA

Moi kochani Czytelnicy!

Dokładnie 07.12.2015 został opublikowany tu pierwszy wpis, którym było opowiadanie „Samotność”. Od tego czasu moja przygoda z blogowaniem,         a zarazem pisaniem coraz bardziej się rozwijała. Przez cały ten czas szlifowałem moje wiersze oraz opowiadania, które Wy czytaliście coraz chętniej. To dzięki Wam bardziej uwierzyłem w siebie i zrozumiałem, że mam w sobie talent. Dowodem jest na to prawie 2390 wyświetleń. Minął już rok… Ależ ten czas szybko leci… Przez cały ten czas byliście ze mną i mnie wspieraliście oraz służyliście dobrą radą i pomocą. W pocie czoła tworzyłem dla Was, byście mogli czytać wytwory mojej przeogromnej skarbnicy pomysłów, jaką jest moja wyobraźnia. W Waszym uznaniu dziś piszę coraz lepiej i wiem, że będzie miał kto to przeczytać. Moim marzeniem jest zostanie pisarzem oraz poetą. Wy daliście mi cegiełkę do tego, by zbudować wieżę do spełnienia tego marzenia poprzez czytanie, komentowanie oraz udostępnianie czy lajkowanie. Byliście moimi pierwszymi czytelnikami, którzy w unikatowy i niezwykły sposób motywowali mnie do dalszego tworzenia. Kto wie, czy kiedyś w przyszłości nie zobaczę na księgarskich półkach moich książek i to właśnie dzięki Wam!

Znalezione obrazy dla zapytania fajerwerki gif

Razem dotrwajmy do drugiej rocznicy, która przypadnie w 2017 roku.

Do zobaczenia!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Niesamowity wiersz: Ludzie jak mosty

Ty, przyjacielu

jesteś budowniczym swego losu.

Albo coś niszczysz,

albo i budujesz.

Łączysz swe serce,

albo je dzielisz.

 

Albo budujesz silne mosty,

albo i je burzysz,

burząc swe relacje z innymi.

Burząc punkt widzenia

oraz umysł zniewolony z miłości.

 

Dziś świat jest jak

jedna wielka rzeka,

w której pływają złe emocje.

Trzeba by ją zalać falą dobroci.

Sypnąć jeszcze szczyptą miłości

i rzeka jest zalana dobrem.

Lecz nie, nie dzisiaj!

To nieosiągalne w wieku XXI.

 

Ale miejmy świadomość tego,

że bez tych mostów

wszyscy kiedyś tam trafimy,

wpadając do złej rzeki.

W zapomnieniu odejdziemy z tego świata

pewni tego, że zrobiliśmy dobrze.

 

Wystarczy cegła wiary, nadziei czy miłości,

by zbudować stalowy most,

który nie będzie dzielił dwóch krańców,

na których staliśmy kiedyś

wrogo patrząc na siebie.

Znalezione obrazy dla zapytania most nocą

Dlaczego wyjątkowy? Otóż ostatnio wyznaczyłam sobie cel, który polegał na tym, że mam pisać jak Wisława Szymborska. Co?! Szymborska?! Potem uznałem, że to niemożliwe… Jak ja mógłbym dorównać polskiej noblistce? I z tąd ten wiersz. Zainspirowany twórczością zarówno Wisławy, jak i Julii Hartwig (wspaniała poetka) napisałem to coś. Podoba się Wam? I dziś wyjątkowo nie będzie uzasadnienia… Sami do niego dojdźcie… Czy taki styl wierszy może być?

Jedna podana dłoń może zdziałać więcej, niż niejedne słowa… 

P.S. Planuję założyć zeszyt z tymi moimi złotymi myślami, bo jest ich dość sporo…                A, i moja polonistka ostatnio powiedziała mi, że jeśli dostanę Nagrodę Nobla, to własnoręcznie na ścianie sali polonistycznej zawiesi mój portret. Obok… Mickiewicza!

W ŚRÓDĘ 07.12.2016 BĘDZIE ROCZNICA BLOGA!!!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Seria „Opowieści z zamku w Mosznej” Tom I „Sposób na macochę” Rozdział IV -Będzie się działo!-

Nadeszła noc. Za oknami było cicho i spokojnie. Słychać było tylko pohukiwanie sów. Dochodziła dwudziesta, więc zapalono wszystkie pochodnie. Goście ubrani w przepiękne, haftowane złotem, srebrem i klejnotami stroje wypełnili salę balową. Zjawił się i Król czekając na swoją nową narzeczoną. Jednak najpierw zjawiła się Królowa Matka.

pobrane (28)

-Jej wysokość Królowa Matka, Wielka Księżna Opolska, Pani na zamku w Mosznej, Władczyni Ziemi Strzeleckiej, Dama Ziemi Krapkowickiej.–Rozległ się głos lokaja.

Zapadła cisza. Nikt nie spodziewał się tego, że matka króla zjawi się na balu. Jej twarz pokrywał uśmiech, który jednak zakrywał wielką żałość i złość. Ale uśmiechała się do wszystkich udając radosną. Król od razu to zauważył.

-Matko!-szepnął-Co z Tobą? Dobrze się czujesz? Bo wiesz…

-Tak?-odrzekła spokojnym głosem.

-Ja…Tylko… Myślałem, czy nie zaparzyć Ci melisy widząc Cię w takim stanie.

-Źle wyglądam- powiedziała patrząc mu prosto w oczy.

Król zamilkł. Jej, jako damie nie wypadało kłócić się przy gościach, więc spokojnie usiadła na miejscu przygotowanym dla niej i… Czekała. Czekała i czekała…

„Cóż to za maniery, by się tak spóźniać?!”-pomyślała z pogardą dla przyszłej synowej.

Rozległ się dźwięk otwieranych drzwi. Wtedy kobieta zamarła. Stanęła w miejscu                  i zgorzkniałym wzrokiem patrzyła w kierunku wejścia. Zjawiła się. Nareszcie! Weszła jak Królowa i oczarowała wszystkich swoim wdziękiem i urodą. Promieniejąca twarz swoim blaskiem zwalała każdego z nóg. O, tak… Chodziły pogłoski o tym, że wygląda olśniewająco, ale żeby aż tak?! Kto by pomyślał… Podczas, gdy panowała absolutna cisza dama z wielkim wdziękiem i klasą szła przez salę w kierunku Króla i jego matki. Na jej twarzy widać było delikatny uśmiech, który dodawał jej tajemniczości. Jej ciemne kasztanowe włosy upięte były w elegancką fryzurę, którą zdobiły białe perełki. Na włosy nałożony był toczek przypominający łabędzią głowę. Przejechane różową szminką usta absolutnie do całej kreacji, którą tworzyła drogocenna suknia szyta z krwistej czerwieni. Była ona wysadzana drogimi diamentami, kamieniami oraz cekinami, a z tyłu doczepione do niej były białe pióropusze. Koronkowe mankiety dodawały elegancji całemu ubraniu. Na jej szyi zwisał złoty łańcuszek zwieńczony półksiężycem. Nikt się tego nie spodziewał. Król miał dobry gust, co było wiadome, ale żeby aż tak? Kto by pomyślał? Jednak na dworze nadal pozostała pamięć o Królowej Marii, która nadal panowała w sercach wielu poddanych. I nikomu nie uda się tego zmienić! Chociaż… Widząc przyszłą Królową nie było to takie pewne. Dopiero później wszyscy przekonają się o jej charakterze. I kiedy tak szła wszyscy wodzili za nią wzrokiem.

b9bdfcfc-6b0d-11e2-84da-0025b511229e

Z bezpretensjonalnym uśmiechem podchodząc do królowej rzekła:

-Wasza Wysokość, jak miewam?

Królowa milczała.

-Myślałam-zaczęła niepewnie-że jesteś trochę młodsza…

W Królowej wszystko się gotowało. Patrząc na kobietę powiedziała oburzona:

-Nowa dama dworu, jak miewam?

Cała sala się śmiała z tej obelgi, która była nie do pomyślenia.

-Jak śmiesz przychodzić tu i na dodatek mnie w bezczelny sposób obrażać?!-mówiła zła Królowa.

Wtedy Jadwiga odsunęła się zbytnio i wyszła z sali bez ani jednego słowa. Król był wściekły. Bez wahania wybiegł z sali za narzeczoną. A to był dopiero początek…

111560

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Seria „Opowieści z zamku w Mosznej” Tom I „Sposób na macochę” Rozdział III

images (18)

 

Królowa Matka w czasie żałoby po Królowej Marii

 

To już miesiąc od tej tragedii. Wszyscy powoli zaczęli się przyzwyczajać się do tej sytuacji. Wiadomo- nie było łatwo. Życie musiało toczyć się dalej. Któregoś dnia Król wstąpił do swej matki z wizytą.

-Witaj matko-powiedział patrząc na kobietą.

Ubrana była w jasno białą suknię z granatowym pasem. Koronę miała brylantową. Korale i kolczyki też pochodziły z tego zestawu.

queenmumgrevilletiara1

-Witaj mój synu. Co Cię do mnie sprowadza?-odpowiedziała radosnym głosem.

-Za dwa dni przyjedzie tu moja narzeczona-odparł stanowczo.

-Słucham?! Jaka narzeczona?!-wściekł się nie na żarty. Jaka znowu narzeczona?!

-Ta, z którą się zaręczyłem. Zostaniemy małżeństwem-odrzekł Król.

-Co?!!! Jakim prawem po miesiącu od śmierci Marii żenisz się z inną kobietą-wykrzyczała mu w twarz stojąc przed nim.

-Nie będę przecież całe życie sam ,a dzieci muszą mieć matkę.

-Bardzo Cię proszę, nie mieszaj do tego dzieci, dobrze?! Nie tak Cię wychowałam. Jak możesz?!-krzyczała Królowa na cały zamek.

-Będę robić co mi się podoba!-teraz on krzyknął.

-Wyjdź z tąd!!!! Natychmiast!! I nie waż pokazywać się mi więcej na oczy!!-wykrzyczała matka czując ogromny ból serca.

I wyszedł. Bez słowa. Ona usiadła trzymając się za serce, które biło coraz mocniej i mocniej.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Śpieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą…

Cmentarz pełen grobów, zapalonych zniczy i kwiatów. Widok ludzi, którzy przybyli na groby swych bliskich, by zapalić lampkę, położyć kwiatka. Taki widok można było zaobserwować podczas 1 listopada- Dnia Wszystkich Świętych. Często my sami czynimy to tego jakże ważnego dnia. Nasza pamięć o nich to nieodłączny element naszego życia. Było ich może mało, może dużo. Nieważne. Najważniejsza jest nasza pamięć o nich. Niektórzy ludzie nie zdążyli żyć z nimi w przyjaznych stosunkach przed ich śmiercią. No właśnie… Dopiero po ich śmierci. Niestety… Wówczas uświadamiają sobie o tym. Jednak jest za późno, by cokolwiek zrobić. Pozostaje więc iść na cmentarz, wyciągnąć z kieszeni zapalniczkę a z torby znicz i zapalić go.

33a1db171e5b299c113710e23dc75fe9_th2

Ludzi należy kochać takimi jakimi są, bo potem może być na to za późno. Podczas mszy na cmentarzu naszła mnie pewna sentencja. Poco ludzie tak licznie przybywają na cmentarze tego dnia? Bo pamiętają o tych, których już nie ma wśród nich. Groby całe w kwiatach, zniczach i ludzkiej pamięci pokazują, jak ludzie potrafią pamiętać, nie wymazać ze swej pamięci tych, których już nie ma. Był to piękny widok. Szczególny widok cmentarza w tym dniu jest nocą. Światło zniczy rozświetla owe miejsce z takim klimatem…

osobowice duze

Więc śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą…

Niech towarzyszy nam jedno, ale jakże ważne słowo:

tumblr_mvmozlfDzP1rhncyso1_500

Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć gif.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Polecam HubcioSystem!

Witajcie!

Dzisiejszy post będzie trochę informacyjny, ale ciekawy…

Otóż chciałem podzielić się z Wami wspaniałym kanałem, prowadzonym przez Hubcia. Jest to kanał HubcioSystem! prowadzony przez niego w serwisie YouTube. Hubcio gra      w przeróżne gry (jest ich naprawdę sporo) i nagrywa o nich odcinki, które są bardzo wciągające, ciekawe i przyciągające oko. Nagrywa je prawdziwy mistrz w swoim fachu. Potrafi wykorzystać wszystkie znane techniki komputerowe do tworzenia wielkich dzieł. Może zdziwicie się, że ja-literata- oglądam coś takiego. I tu Was zaskoczę! Uwielbiam oglądać odcinki na tym kanale. Prawdziwa frajda i rozrywka. A i nauka!

Zapraszam Was na kanał Hubcia. Komentujcie, dawajcie łapki w górę i subskrybujcie!

Bo naprawdę warto.

Polecam!


https://www.youtube.com/channel/UCEtE62BIbNladwjzvITIZnQ

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy