Witaj na blogu Maliliteraci!

Serdecznie witam na blogu Maliliteraci!       

Na tym blogu można czytać opowiadania z morałem oraz wiersze. Czytając je można          w jakiś sposób lepiej zrozumieć świat, bo jak mówił Jan Paweł II „Świat bez sztuki naraża się na to, że będzie światem zamkniętym na miłość„. Zachęcam do opinii na temat moich opowiadań i wierszy w formie komentarzy. Na pewno wykorzystam cenne rady                      i wskazówki. Możecie też polubić moje wpisy znakiem „Lubię to!”.                        Dodatkowo zachęcam do pisania maili z pytaniami związanymi z działalnością bloga na

adres harrypoter55555@interia.pl

(W nazwisku Potter specjalnie jest jedna litera t. Proszę więc przy wysyłaniu maili               o podawanie takiego adresu.)

Życzę miłego czytania!

TŁO-NA-BLOGA-1.jpg

 

 

Proszę o nie pozostawienie komentarzy pod tym wpisem.

Dziękuję!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Parę słów ode mnie z okazji I ROCZNICY BLOGA

Moi kochani Czytelnicy!

Dokładnie 07.12.2015 został opublikowany tu pierwszy wpis, którym było opowiadanie „Samotność”. Od tego czasu moja przygoda z blogowaniem,         a zarazem pisaniem coraz bardziej się rozwijała. Przez cały ten czas szlifowałem moje wiersze oraz opowiadania, które Wy czytaliście coraz chętniej. To dzięki Wam bardziej uwierzyłem w siebie i zrozumiałem, że mam w sobie talent. Dowodem jest na to prawie 2390 wyświetleń. Minął już rok… Ależ ten czas szybko leci… Przez cały ten czas byliście ze mną i mnie wspieraliście oraz służyliście dobrą radą i pomocą. W pocie czoła tworzyłem dla Was, byście mogli czytać wytwory mojej przeogromnej skarbnicy pomysłów, jaką jest moja wyobraźnia. W Waszym uznaniu dziś piszę coraz lepiej i wiem, że będzie miał kto to przeczytać. Moim marzeniem jest zostanie pisarzem oraz poetą. Wy daliście mi cegiełkę do tego, by zbudować wieżę do spełnienia tego marzenia poprzez czytanie, komentowanie oraz udostępnianie czy lajkowanie. Byliście moimi pierwszymi czytelnikami, którzy w unikatowy i niezwykły sposób motywowali mnie do dalszego tworzenia. Kto wie, czy kiedyś w przyszłości nie zobaczę na księgarskich półkach moich książek i to właśnie dzięki Wam!

Znalezione obrazy dla zapytania fajerwerki gif

Razem dotrwajmy do drugiej rocznicy, która przypadnie w 2017 roku.

Do zobaczenia!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Niesamowity wiersz: Ludzie jak mosty

Ty, przyjacielu

jesteś budowniczym swego losu.

Albo coś niszczysz,

albo i budujesz.

Łączysz swe serce,

albo je dzielisz.

 

Albo budujesz silne mosty,

albo i je burzysz,

burząc swe relacje z innymi.

Burząc punkt widzenia

oraz umysł zniewolony z miłości.

 

Dziś świat jest jak

jedna wielka rzeka,

w której pływają złe emocje.

Trzeba by ją zalać falą dobroci.

Sypnąć jeszcze szczyptą miłości

i rzeka jest zalana dobrem.

Lecz nie, nie dzisiaj!

To nieosiągalne w wieku XXI.

 

Ale miejmy świadomość tego,

że bez tych mostów

wszyscy kiedyś tam trafimy,

wpadając do złej rzeki.

W zapomnieniu odejdziemy z tego świata

pewni tego, że zrobiliśmy dobrze.

 

Wystarczy cegła wiary, nadziei czy miłości,

by zbudować stalowy most,

który nie będzie dzielił dwóch krańców,

na których staliśmy kiedyś

wrogo patrząc na siebie.

Znalezione obrazy dla zapytania most nocą

Dlaczego wyjątkowy? Otóż ostatnio wyznaczyłam sobie cel, który polegał na tym, że mam pisać jak Wisława Szymborska. Co?! Szymborska?! Potem uznałem, że to niemożliwe… Jak ja mógłbym dorównać polskiej noblistce? I z tąd ten wiersz. Zainspirowany twórczością zarówno Wisławy, jak i Julii Hartwig (wspaniała poetka) napisałem to coś. Podoba się Wam? I dziś wyjątkowo nie będzie uzasadnienia… Sami do niego dojdźcie… Czy taki styl wierszy może być?

Jedna podana dłoń może zdziałać więcej, niż niejedne słowa… 

P.S. Planuję założyć zeszyt z tymi moimi złotymi myślami, bo jest ich dość sporo…                A, i moja polonistka ostatnio powiedziała mi, że jeśli dostanę Nagrodę Nobla, to własnoręcznie na ścianie sali polonistycznej zawiesi mój portret. Obok… Mickiewicza!

W ŚRÓDĘ 07.12.2016 BĘDZIE ROCZNICA BLOGA!!!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Seria „Opowieści z zamku w Mosznej” Tom I „Sposób na macochę” Rozdział IV -Będzie się działo!-

Nadeszła noc. Za oknami było cicho i spokojnie. Słychać było tylko pohukiwanie sów. Dochodziła dwudziesta, więc zapalono wszystkie pochodnie. Goście ubrani w przepiękne, haftowane złotem, srebrem i klejnotami stroje wypełnili salę balową. Zjawił się i Król czekając na swoją nową narzeczoną. Jednak najpierw zjawiła się Królowa Matka.

pobrane (28)

-Jej wysokość Królowa Matka, Wielka Księżna Opolska, Pani na zamku w Mosznej, Władczyni Ziemi Strzeleckiej, Dama Ziemi Krapkowickiej.–Rozległ się głos lokaja.

Zapadła cisza. Nikt nie spodziewał się tego, że matka króla zjawi się na balu. Jej twarz pokrywał uśmiech, który jednak zakrywał wielką żałość i złość. Ale uśmiechała się do wszystkich udając radosną. Król od razu to zauważył.

-Matko!-szepnął-Co z Tobą? Dobrze się czujesz? Bo wiesz…

-Tak?-odrzekła spokojnym głosem.

-Ja…Tylko… Myślałem, czy nie zaparzyć Ci melisy widząc Cię w takim stanie.

-Źle wyglądam- powiedziała patrząc mu prosto w oczy.

Król zamilkł. Jej, jako damie nie wypadało kłócić się przy gościach, więc spokojnie usiadła na miejscu przygotowanym dla niej i… Czekała. Czekała i czekała…

„Cóż to za maniery, by się tak spóźniać?!”-pomyślała z pogardą dla przyszłej synowej.

Rozległ się dźwięk otwieranych drzwi. Wtedy kobieta zamarła. Stanęła w miejscu                  i zgorzkniałym wzrokiem patrzyła w kierunku wejścia. Zjawiła się. Nareszcie! Weszła jak Królowa i oczarowała wszystkich swoim wdziękiem i urodą. Promieniejąca twarz swoim blaskiem zwalała każdego z nóg. O, tak… Chodziły pogłoski o tym, że wygląda olśniewająco, ale żeby aż tak?! Kto by pomyślał… Podczas, gdy panowała absolutna cisza dama z wielkim wdziękiem i klasą szła przez salę w kierunku Króla i jego matki. Na jej twarzy widać było delikatny uśmiech, który dodawał jej tajemniczości. Jej ciemne kasztanowe włosy upięte były w elegancką fryzurę, którą zdobiły białe perełki. Na włosy nałożony był toczek przypominający łabędzią głowę. Przejechane różową szminką usta absolutnie do całej kreacji, którą tworzyła drogocenna suknia szyta z krwistej czerwieni. Była ona wysadzana drogimi diamentami, kamieniami oraz cekinami, a z tyłu doczepione do niej były białe pióropusze. Koronkowe mankiety dodawały elegancji całemu ubraniu. Na jej szyi zwisał złoty łańcuszek zwieńczony półksiężycem. Nikt się tego nie spodziewał. Król miał dobry gust, co było wiadome, ale żeby aż tak? Kto by pomyślał? Jednak na dworze nadal pozostała pamięć o Królowej Marii, która nadal panowała w sercach wielu poddanych. I nikomu nie uda się tego zmienić! Chociaż… Widząc przyszłą Królową nie było to takie pewne. Dopiero później wszyscy przekonają się o jej charakterze. I kiedy tak szła wszyscy wodzili za nią wzrokiem.

b9bdfcfc-6b0d-11e2-84da-0025b511229e

Z bezpretensjonalnym uśmiechem podchodząc do królowej rzekła:

-Wasza Wysokość, jak miewam?

Królowa milczała.

-Myślałam-zaczęła niepewnie-że jesteś trochę młodsza…

W Królowej wszystko się gotowało. Patrząc na kobietę powiedziała oburzona:

-Nowa dama dworu, jak miewam?

Cała sala się śmiała z tej obelgi, która była nie do pomyślenia.

-Jak śmiesz przychodzić tu i na dodatek mnie w bezczelny sposób obrażać?!-mówiła zła Królowa.

Wtedy Jadwiga odsunęła się zbytnio i wyszła z sali bez ani jednego słowa. Król był wściekły. Bez wahania wybiegł z sali za narzeczoną. A to był dopiero początek…

111560

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Seria „Opowieści z zamku w Mosznej” Tom I „Sposób na macochę” Rozdział III

images (18)

 

Królowa Matka w czasie żałoby po Królowej Marii

 

To już miesiąc od tej tragedii. Wszyscy powoli zaczęli się przyzwyczajać się do tej sytuacji. Wiadomo- nie było łatwo. Życie musiało toczyć się dalej. Któregoś dnia Król wstąpił do swej matki z wizytą.

-Witaj matko-powiedział patrząc na kobietą.

Ubrana była w jasno białą suknię z granatowym pasem. Koronę miała brylantową. Korale i kolczyki też pochodziły z tego zestawu.

queenmumgrevilletiara1

-Witaj mój synu. Co Cię do mnie sprowadza?-odpowiedziała radosnym głosem.

-Za dwa dni przyjedzie tu moja narzeczona-odparł stanowczo.

-Słucham?! Jaka narzeczona?!-wściekł się nie na żarty. Jaka znowu narzeczona?!

-Ta, z którą się zaręczyłem. Zostaniemy małżeństwem-odrzekł Król.

-Co?!!! Jakim prawem po miesiącu od śmierci Marii żenisz się z inną kobietą-wykrzyczała mu w twarz stojąc przed nim.

-Nie będę przecież całe życie sam ,a dzieci muszą mieć matkę.

-Bardzo Cię proszę, nie mieszaj do tego dzieci, dobrze?! Nie tak Cię wychowałam. Jak możesz?!-krzyczała Królowa na cały zamek.

-Będę robić co mi się podoba!-teraz on krzyknął.

-Wyjdź z tąd!!!! Natychmiast!! I nie waż pokazywać się mi więcej na oczy!!-wykrzyczała matka czując ogromny ból serca.

I wyszedł. Bez słowa. Ona usiadła trzymając się za serce, które biło coraz mocniej i mocniej.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Śpieszmy się kochać ludzi. Tak szybko odchodzą…

Cmentarz pełen grobów, zapalonych zniczy i kwiatów. Widok ludzi, którzy przybyli na groby swych bliskich, by zapalić lampkę, położyć kwiatka. Taki widok można było zaobserwować podczas 1 listopada- Dnia Wszystkich Świętych. Często my sami czynimy to tego jakże ważnego dnia. Nasza pamięć o nich to nieodłączny element naszego życia. Było ich może mało, może dużo. Nieważne. Najważniejsza jest nasza pamięć o nich. Niektórzy ludzie nie zdążyli żyć z nimi w przyjaznych stosunkach przed ich śmiercią. No właśnie… Dopiero po ich śmierci. Niestety… Wówczas uświadamiają sobie o tym. Jednak jest za późno, by cokolwiek zrobić. Pozostaje więc iść na cmentarz, wyciągnąć z kieszeni zapalniczkę a z torby znicz i zapalić go.

33a1db171e5b299c113710e23dc75fe9_th2

Ludzi należy kochać takimi jakimi są, bo potem może być na to za późno. Podczas mszy na cmentarzu naszła mnie pewna sentencja. Poco ludzie tak licznie przybywają na cmentarze tego dnia? Bo pamiętają o tych, których już nie ma wśród nich. Groby całe w kwiatach, zniczach i ludzkiej pamięci pokazują, jak ludzie potrafią pamiętać, nie wymazać ze swej pamięci tych, których już nie ma. Był to piękny widok. Szczególny widok cmentarza w tym dniu jest nocą. Światło zniczy rozświetla owe miejsce z takim klimatem…

osobowice duze

Więc śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą…

Niech towarzyszy nam jedno, ale jakże ważne słowo:

tumblr_mvmozlfDzP1rhncyso1_500

Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć gif.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Polecam HubcioSystem!

Witajcie!

Dzisiejszy post będzie trochę informacyjny, ale ciekawy…

Otóż chciałem podzielić się z Wami wspaniałym kanałem, prowadzonym przez Hubcia. Jest to kanał HubcioSystem! prowadzony przez niego w serwisie YouTube. Hubcio gra      w przeróżne gry (jest ich naprawdę sporo) i nagrywa o nich odcinki, które są bardzo wciągające, ciekawe i przyciągające oko. Nagrywa je prawdziwy mistrz w swoim fachu. Potrafi wykorzystać wszystkie znane techniki komputerowe do tworzenia wielkich dzieł. Może zdziwicie się, że ja-literata- oglądam coś takiego. I tu Was zaskoczę! Uwielbiam oglądać odcinki na tym kanale. Prawdziwa frajda i rozrywka. A i nauka!

Zapraszam Was na kanał Hubcia. Komentujcie, dawajcie łapki w górę i subskrybujcie!

Bo naprawdę warto.

Polecam!


https://www.youtube.com/channel/UCEtE62BIbNladwjzvITIZnQ

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

02# Tam, gdzie moje serce powraca i powracać będzie „Miasto tysiąca królów”

Witajcie!

Dziś zjawiam się po raz kolejny. Przedstawiam Wam wiersz, który ukończyłem w te wakacje, o pewnym przepięknym Polskim mieście…

***

I.Pada deszcz

i śnieg też.

O każdej porze roku

stoi u mego boku.

Stoi niezależnie od pory,

był tu nawet Batory!

Ale to nieważne,

bo to miejsce jest ważne.

Kraków mój,

może być nawet Twój…

 

II.To miasto tysiąca królów

i obronnych murów.

Bronią do dzisiaj miasta,

niczym hrabstwa.

A brama tu jest Floriańska,

podobna trochę do tej z innego miasta,

ale ta jest jedyna.

Jaka tego jest przyczyna?

 

III.Tam oto widać Wzgórze Wawelskie-

miejsce wręcz rycerskie.

Z niego zamek spogląda-

panoramę miasta ogląda.

Ostoją jest dla Polaków,

miejscem wspomnień Rodaków,

gdzie Mickiewicz, Słowacki spoczywają,

a turyści groby władców podziwiają.

 

IV.Tu Jan Paweł II miał swoją ostoję,

a ja tu zawsze chętnie w zadumie postoję,

albo posiedzę pod parasolem na rynku-

wspaniałym miejscu tego Polskiego dobytku.

A kultura też tu nie próżnuje,

tylko lepszą Polskę buduje.

Krakowie, dziś Ci dziękuję

i bronić Cię i kochać obiecuję.

A teraz czas na młodych.

Niech myślą nad powstaniem wierszy o Krakowie nowych.

images (5) huhil Znalezione obrazy dla zapytania krakówimages (6)

***

To Kraków! Miasto, które jest w moim sercu od wielu lat. A dokładnie od 1 lutego 2012 roku. Co się wtedy wydarzyło? A więc… Była to naprawdę sroga zima. Mróz był tak mocny, że ledwo trzymałem się na nogach. Śnieg nie przestawał padać z nieba. Okazało się,           że trafiłem akurat na pogrzeb wybitnej polskiej poetki- Wisławy Szymborskiej.                                                                                                Przypadek?  ;-)                                                                            Widziałem wtedy z daleka wiele ważnych osobowości państwowych, między innymi ówczesnego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Tego dnia nie byłem jednak świadom, kim była Wisława Szymborska, której imię zamieniałem często przez przypadek na Wiesławę. Dziś już wiem kim była. Znam jej biografię oraz twórczość. I tak zakochałem się w tym urokliwym miejscu. Ztąd ten wiersz o mojej miłości do Krakowa, który był przez lata stolicą Polski. Dziś jest nazywany „starą stolicą”. Jest to miasto zabytków, kultury, sztuki i nauki, które kształtują naszą tożsamość narodową.

Znalezione obrazy dla zapytania stanisław wyspiański planty o świcie

Stanisław Wyspiański „Planty o świcie” 1894, olej na płótnie

A jest ona dla nas najważniejsza. Naród powinniśmy kochać. A nasza ojczyzna ma naprawdę wspaniałą historię. Oto kilka z najważniejszych wydarzeń z jej historii:

966 - Chrzest Polski

1000 - Zjazd w Gnieźnie

1138 - Podział Polski na dzielnice

1226 - Sprowadzenie Krzyżaków do Polski przez księcia mazowieckiego Konrada

1241 - Najazd Tatarów, bitwa pod Legnicą

1327 - Początek wojny z Zakonem Krzyżackim

1331 - Bitwa pod Płowcami, pokonanie Krzyżaków

1335 - Zjazd w Wyszehradzie monarchów Czech, Węgier i Polski w celu rozstrzygnięcia wojny z Krzyżakami

1343 - Zawarcie pokoju w Kaliszu

1385 - Unia polsko - litewska

1410 - Bitwa pod Grunwaldem

1411 - Pokój w Toruniu

1431-35 - Wojna z Krzyżakami zakończona pokojem w Brześciu Kujawskim

1444 - Bitwa po Warną

1454 - 66 Wojna trzynastoletnia z Zakonem Krzyżackim

1466 - II pokój w Toruniu

1519-21 - Ostatnia wojna Zakonu Krzyżackiego z Polską

1525 - Hołd Pruski, Albrecht Hochenzollern składa hołd lenny Zygmuntowi I Staremu

1569 - Unia lubelska z Litwą

1570 - Unia sandomierska, porozumienie wszystkich wyznań protestanckich (z wyjątkiem arian), że nie będą się wzajemnie zwalczać

1573 - Konfederacja warszawska, pierwsza wolna elekcja

1596 - Unia brzeska

1600 - Początek wojny ze Szwedami

1605 - Bitwa pod Kircholmem

1618-48 - Wojna trzydziestoletnia

1622 - Rozejm ze Szwedami w Mitawie

1609-19 - Wojny polsko-rosyjskie

1620-99 - Wojny polsko-tureckie

1672 - Najazd turecki na Polskę, zdobycie przez Turków Kamieńca Podolskiego

1683 - Odsiecz wiedeńska

1717 - Sejm Niemy

1768-72 - Konfederacja barska

1772 - I rozbiór Polski dokonany przez Rosję, Austrię i Prusy

1788-92 - Sejm Wielki Czteroletni

1791 - Uchwalenie Konstytucji 3 Maja

1792 - Konfederacja Targowicka

1793 - II rozbiór Polski dokonany przez Rosję, Austrię i Prusy

1797 - Powstanie Legionów Polskich we Włoszech

1807 - Utworzenie Królestwa Polskiego

1809 - Wojna z Austrią

1816 - Utworzenie Królestwa Polskiego

1830 - Wybuch powstania listopadowego

1846 - Wybuch powstania krakowskiego

1863 - Wybuch powstania styczniowego

1914-18 - I wojna światowa

1914 - Utworzenie Polskiej Organizacji Wojskowej przez Józefa Piłsudzkiego

1918 - Odzyskanie niepodległości

1919-21 - Wojna polsko-bolszewicka

1921 - Bitwa warszawska (cud nad Wisłą)

1926 - Zamach majowy marszałka Józefa Piłsudzkiego

1939 - Zerwanie przez Niemcy paktu o nieagresji Polski, wybuch II wojny światowej

1940-45 - Powstanie i działalność Polskiego Państwa Podziemnego

1943 - Powstanie w getcie warszawskim

1944 - Wybuch Powstania Warszawskiego

1945 - Zakończenie II wojny światowej, konfederacja w Jałcie, bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy, konfederacja w Poczdamie

1947-56 - Polska w okresie stalinizmu

1980 - Powstanie NSZZ „Solidarność”

1981 - Powstanie stanu wojennego w Polsce

1989 - Obrady Okrągłego Stołu, koniec rządów komunistycznych

 

Jak widzicie jest tego sporo… A w Krakowie działo się kiedyś dużo. I dzieje się nadal!

W swoim imieniu zapraszam Was do wizyty w tym urokliwym Polskim raju…

Krakowie, dziś Ci dziękuję

i bronić Cię i kochać obiecuję!

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Seria „Mimo wszystko” Rozdział I „Nie wszystko jest takie kolorowe”

„Jeśli masz talent zaprezentuj go światu bez względu na to, co to jest… I nie bój się opinii innych, bo jeśli to kochasz- rób to dalej!”

Podczas lata Warszawa kwitła. Wszystko pękało w zieleni, w kwiatach. Najpiękniej było     w Parku Saskim oraz w Łazienkach Królewskich. Warszawa jak nigdy- pełna mnóstwa kwiatów oraz zieleni. Zaraz niedaleko Zamku Królewskiego przy pewnej wąskiej uliczce stała urocza kamienica, w której mieszkał dziesięcioletni chłopiec imieniem Antek. Był chłopcem kulturalnym, skromnym i sympatycznym. Wszyscy lubili go i szanowali. Jest to niewysoki, szczupły brunet. Swoje włosy zawsze zaczesywał na prawy bok. Miał szare oczy. W Warszawie mieszka od dziecka. Wraz ze swoimi rodzicami mieszka w uroczym mieszkanku na trzecim piętrze. Natomiast w kamienicy naprzeciwko mieszkała dziewczynka o imieniu Natalka. Ona również miała dziesięć lat. Była niską blondynką. Nieśmiałość, żartobliwość i koleżeńskość to jej cechy. Razem z Kubą żyją w przyjaźni już od wielu lat. Chodzą ze sobą razem do klasy w jednej z miejskich szkół. Dziewczynka mieszka też w kamienicy, i też na trzecim pietrze. Te dwa mieszkania sąsiadują ze sobą balkonem oraz trzema oknami w każdym z nich. Dzieci więc często się odwiedzają.

Znalezione obrazy dla zapytania warszawa-wiosna

Łączy ich też jeszcze coś… Talent. Niesamowity talent, który ukrywają przed światem. Jest to miłość do pisania wierszy oraz scenariuszy na przedstawienia teatralne. Są do tego stworzeni. Ich słowo dorównuje nawet Mickiewiczowi. No, może… Do Mickiewicza to im trochę daleko, ale naprawdę mają dar. Owoce tego daru jednak leżą schowane w szufladzie biurek dwójki dzieci. Może to wstyd jest tego powodem? Tego nie wiem. Marnowanie tego jest może lepszym rozwiązaniem… Dzieci pewnie bały się wyśmiania. Tak jest dzisiaj, że dzieci śmieją się z takich talentów. Przecież… Kto dzisiaj pisze wiersze?!

-Sama nie wiem, czy to ma nadal sens, skoro dzisiejszy świat tego nie akceptuje- powiedziała Natalka do Antka.

-Ja też nie wiem… Po co to pisać- zaczął chłopiec- jeżeli leży to cały czas w naszych szufladach.

Tak było często. Takie rozmowy powodowały mieszanie uczuć i myśli dzieci. Czy pisać, czy nie? Każdy wmawiał im swoją „prawdę” o świecie. I bohaterowie nie wiedzieli już co myśleć…

„Zawsze pamiętaj, że swoją pasję realizujesz tylko dla siebie, a nie dla innych. Owoce tej pasji to Twoje szczęście i nie daj go sobie tak po prostu odebrać”

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

#5 Polecane książki: Henryk Sienkiewicz „Janko Muzykant”

lektury-janko-muzykant-ksiAZka_midi_331433_0003

 

Henryk Sienkiewicz „Janko Muzykant”

Jak może czuć się dziecko zaniedbywane przez rodziców? Jak może czuć się dziecko, które ma talent i nie może go rozwijać? Jak może czuć się dziecko, które ma marzenie, którego nie może spełnić? Na te i inne pytania odpowiada Henryk Sienkiewicz w tej jakże smutnej, ale bardzo prawdziwej noweli. Bohaterem jej jest Janek. Chłopiec urodził się bardzo brzydki, więc chciano, aby matka go nie rodziła. Jednak dziecina przyszła na świat. Niestety w bardzo biednej rodzinie. Jego rodzice nie poświęcali mu czasu, nie dbali             o niego, nie troszczyli się. Janek miał wielki talent-dar muzyczny. Pięknie grał na skrzypkach, które zrobił sobie sam z gontu, bo na prawdziwe nie było go stać. Jednak własnoręcznie wykonane przez niego skrzypce nie brzmiały tak pięknie, jak te prawdziwe. Mimo, że chłopak miał ogromny talent nikt tego nie zauważał i o to nie dbał. Jego matka wychodziła rano w pole i wracała dopiero wieczorem. Musiała jeszcze posprzątać, ugotować, nakarmić zwierzęta. Nie miała nawet co włożyć do garnka, więc chłopiec jadł bardzo często surową marchew… Janek przechodził kiedyś obok dworu, którego mieszkańcy zachwycali się utalentowanymi zagranicznymi dziećmi. A nie zauważyli tego, że nawet Polskie dzieci mogą być utalentowane. Jan zauważył, że na ścianie w dworskiej kuchni wiszą prawdziwe skrzypce o jakich marzył. Więc zakradł się w nocy do budynku,   by tylko dotknąć pięknego instrumentu. Na jego nieszczęście nakrył go lokaj i zgłosił całą sprawę do sądu, przed którego oblicze trafił Janek. Jak potoczy się dalej jego życie?

Opublikowano Bez kategorii | 3 komentarzy